at the end. - czwartek, 22 października 2009 10:48:07
Jedzenie tutaj jest okropne. I dają tu takie małe porcje. To właśnie myślę o życiu.
Woody Allen
***
(znikam stąd tak zupełnie. może znajdziecie mnie na http://pentatonika.blog.pl, może wcale.)
komentarze [0]
welcome back - poniedziałek, 23 marca 2009 11:38:10
mylog.pl wrócił. Sama nie wiem czy mam się cieszyć, czy nie. Przez cały ten czas, kiedy nie mogłam się tutaj dostać, zadomowiłam się tutaj. Szczerze powiedziawszy nie chce mi się wracać tak całkowicie (częściowo muszę, bo komunikat pt. "blog porzucony" nie brzmi najlepiej). Mimo wszystko, to dobrze, że wszystkie moje starocie pozostały w nienaruszonym stanie. Na "dzień dobry" trochę posprzątałam, co nieco usunęłam i... o zgrozo. Zauważyłam jak się działo i co się działo przez ostatnie kilka miesięcy.
Godzę się z tym, że nic na siłę się poukładać nie da, nawet siebie. Karuzela się kręci i już, to ze wypadam to tak całkiem nie moja wina. Masa działających sił robi swoje. Fizyka, ot co. Chociaż w sumie moją sprawę dotyczącą fizyki lepiej byłoby przemilczeć.
raz tylko damy ci czas
ani on twój ani czyj
z czasem się wszystko ustoi
żyj na huśtawce, żyj
To zadziwiające jak jakiś człowiek może być jednocześnie złudnie podobny i całkiem różny ode mnie. Zjawisko niesamowite, pierwszy raz mam z nim do czynienia.
Cośtam zaczynam robić, słucham muzyki, gram, ćwiczę, trochę się uczę. Systematyczności mi trzeba. Może kiedyś ją pojmę.
Ponoć gdy obcy da ci w pysk, bardziej boli, bo nie patrzy gdzie mierzy. Gówno prawda.
Aha, jeszcze jedno. Księżniczka się obudziła. Zeszłoroczny książę był ogrem.
komentarze [9]
czeski sen - piątek, 28 listopada 2008 23:02:20
11 miesięcy i 3 tygodnie
dziękuję
za wszystko
żegnajcie rozmowy, kłótnie, pocałunki, głuche telefony, róże, usmiechy, brązowe oczy. nie ma i nie będzie.
inaczej nie możemy.
to już za nami. dobrze, że skończyło się tak, a nie inaczej.
pocałunek - taki inny. ostatni.
baj baj maj low.
niepewnie mi.
kosmicznie tak.
komentarze [1]
what do ya wonna? - sobota, 15 listopada 2008 21:09:26
nie wiesz jak będzie. nie będzie jak wiesz.
i powiedz czego chcesz, bo koniec końców początkowi bliski.
zapomnij, pamiętaj.
uciekaj, ale wróć.
Gubię się w potoku słów wypływających z moich ust. Grafomania, pseudomuzykalność i udawane posiadanie wiedzy mieszają się z głupotą czego efektem jestem ja. Ja i moje kłopoty.
Tak, Asia ma kłopoty. Poradzi sobie z nimi sama, tak : sama.
liczyć możesz na innych <=> nie masz problemów.
Ten co nie szuka, ma łatwo - proste problemy prostego świata mnie urzekają.
komentarze [2]
złoty kurz - niedziela, 9 listopada 2008 20:49:47
- może w końcu coś nowego
- nowe rzeczy zazwyczaj są złe
Myślę pozytywnie w całej niepozytywności przyczyn, działań i skutków. Odkładam na jutro.
Jutro będzie lepiej, jutro się pouczę, jutro poćwiczę na skrzypcach, jutro wyjdę na spacer, jutro wcześniej wstanę, jutro nie będę jadła słodyczy, jutro przepiszę zeszyt, jutro musi być lepiej.
jutro, jutro, jutro...
może być za późno
I nie pomaga myślenie Ewek.
"Co masz zrobić jutro, zrób dzisiaj - masz wolne"
"Pijana" Róża została u Tomka. Trzeba będzie po nią iść.
komentarze [1]
pasy bezpieczeństwa ? - piątek, 7 listopada 2008 21:11:26
Bez picia, przygodnego seksu i jarania, czyli ogólnie pozbawiona potencjalnych rozpierdalaczy życia, powinnam być pewna, że nic w moim zachowaniu nie stoi na przeszkodzie by wszystko płynęło gładko, grzecznie i pięknie.
akurat - dyskretnie wybucham mimowolnym ironicznym śmiechem. Histerycznym wręcz. Bo to tak pięknie chyba jednak nie jest i nie będzie. Uznanych przez grono nieźle pieprzniętych psychologów ww. rozpierdalaczy nie ma, a i tak nic się nie klei. Ja już nie wiem. Za duże ambicje, zbyt wiele szczerości i wymarłe podejście do całej zasranej egzystencji? Taaa to chyba to.
Nie, nie, nie żalę się. W ogóle to : nie. Szczegółowo : tak. Cokolwiek miałoby to znaczyć.
Męczy mnie. Spanie, jedzenie, granie, gadanie, patrzenie, słuchanie, planowanie, myślenie .
Cokolwiek to oznacza, nie jest to dobre.
I jeszcze zrozumieć i pokochać nie potrafię. Tak dokładnie.
O ile dokładnie można.
Przykre to wszystko - ja też. Jaka szkoda.
komentarze [1]
wieniawski - scherzo tarantella - niedziela, 2 listopada 2008 14:25:58
-masz czasem tak, że twoje marzenia stają się twoim koszmarem?
- tak...
bielsko przeraziło, zraziło do muzyki. nie, nie przełamałam się. wróciłam do domu, do liceum, do Cieszyna.
miała być ogólnokształcąca szkoła muzyczna, jest ogólniak i popołudniówka. i nawet nie ma klasy humanistycznej, tylko mat-ang.
fatum?
a bo ja wiem.
ale dobrze mi w tej rzeczywistości. w końcu czuję, że myślę.
tylko żeby z marzeniem o AM nie było tak jak z tym całym bielem. o ile się do niej dostanę. po cieszynie ponoć nie mam szans.
zadufane w sobie gbury.
komentarze [3]
spokojnie! - poniedziałek, 13 października 2008 11:02:46
` nie gadaj tyle
połóż palec na ustach
nie potrzeba tyle słów
nie jest ważne wszystko
Ktoś mi zaprogramował mózg na rozdrapywanie przeszłości. Jakbym nie miała czego robić z czasem...
Poukładałam się, no tak. To chyba tylko pozory, bo teraz czas na pretensje do siebie, że zmarnowałam czas na to całe "poukładanie".
Miesiąc. I dalej tylko gadam, tylko planuje i stoję w miejscu.
Cholera by to.
Myślenie jest dla idiotów.
Planowanie jest dla idiotów.
Życie chyba też.
`szczęście polega na tym
całe szczęście
by z rzeczy prostych nie tworzyć
intelektualnych labiryntów
Już dość myślenia.
Niech wszystko co jest, będzie szczęściem.
`i tak już dzień za dniem...
Początek? Koniec? Będzie lepiej?
Nie wiem, nie myślę.
Trzeba pokochać nowych idiotów.
komentarze [2]
Szefie, ratunku... - wtorek, 7 października 2008 22:46:01
czym jest człowiek że pamiętasz o nim...
wszystko poddałeś pod jego stopy
...mam coś tłumaczyć?
***
mówimy, a wszystko ku zbudowaniu waszemu
***
altówka?
znowu...
***
dodane , 10 października :
Nie, w końcu dostałam ją w łapki. Pograłam... Za duża. Nie taka fajna, jak mi sie wydawało. Szkoda tylko, że zauważyłam to tak późno. Cały mesiąc poszedł w niepamięć.
A szkoda.
Teraz już trzeba sie ogarnąć.
Koniec z kombinowaniem nad tym by pójść na łatwiznę. Ponoć nie ma rzeczy niemożliwych.
Zadziwiające, że rodzice zazwyczaj mają rację.
I w sumie dobrze, że trafiłam do tego, a nie innego profesora.
SKRZYPCE
bo kocham :)
( godzina 0 już 24 listopada.... nie mogę zmarnować tego semestru )
komentarze [0]
` lajf is brutal - poniedziałek, 6 października 2008 22:25:33
Ciągle ktoś mi powtarza, że powoli wkraczam w dorosłość, a to co się teraz wokół mnie dzieje, tylko mnie do niej przygotowuje. Samodzielność, zaradność, nie zwracanie uwagi na innych, skupienie się tylko na sobie i ew. swoich najbliższych. Człowiek całe życie musi być zasranym egoistą. Wszędzie układy i układziki, wódka. Taka polska mentalność. I pozory, pozory. Jeszcze raz: pozory.
Życie.
c h o l e r a
komentarze [0]
` demoniczne kwinty - sobota, 4 października 2008 11:08:03
Życie to cholernie uciążliwa sprawa. Im więcej planujesz, im więcej o nim myślisz, tym bardziej się we wszystkim gubisz.
Ponoć wystarczy tylko żyć, iść do przodu... carpe diem. Tak prosto to brzmi.
Nie wiem co ze sobą zrobić. Muszę rezygnować ze starych przyzwyczajeń, na rzecz nowych. Błądzę, rozpaczliwie szukając własnego kąta. Odkrywam w sobie typowo koci charakter. Nigdy bym się po sobie tego nie spodziewała.
Jestem w domu. Słucham Beethovena i wpierdalam nutellę. Czuję się jakbym wróciła z jakiś koloni. Augustańskie zwyczaje okropnie mnie rozleniwiają. To chyba źle.
- a piwo koleżanka lubi?
- nie, nie, panie profesorze
- aaa... to wódeczkę?
- nie, nie!
Specyficzny ten "pan profesor".
Ponoć każdego da się lubić - trzeba w to uwierzyć.
komentarze [0]
` biegnij forest! - niedziela, 14 września 2008 12:50:59
nowa sytuacja, nowy czas, nowa era... (...) to jest dobry riddim i tego się trzymamy
?
Zmiany są szokujące. Ciężko wylądować samemu w nowym mieście, mieszkaniu. Zupełnie innym otoczeniu niż te poprzednie. Jedyne co człowiek chce zrobić na samym początku, to uciekać. Wrócić do tego co stare, znane.
Ale ten człowiek głupi.
Życie jest zbyt krótkie na to, żeby ciągle siedzieć w tym samym miejscu.
- nie wolno się przejmować! trzeba podejmować nowe wyzwania, moja droga!
bibliotekarka to jednak porządny człowiek.
komentarze [4]
granat w plecaku - koniec świata. - piątek, 29 sierpnia 2008 20:59:20
"Blog porzucony" - oj nie, jeszcze nie teraz...
W końcu działa mi mylog. Nie wiem czy "przerwy techniczne" były zasługą serwera, czy też cudownych właściwości mojego komputera. Na szczęście już po sprawie.
Wakacje... Wisła, Elbląg (cudnie, cudnie!). Do tego Dni Pszczyny i mnóstwo czasu zmarnowanego z bratem (dziwny zbieg okoliczności - i mój Kuba i jego Kasia, porozjeżdżali się na wszystkie strony, a my zostaliśmy sami). Pozornie mało szaleństwa, ale przy okazji dużo wolności. I mnóstwo czasu... Niestety już koniec. Tak, koniec. W moim przypadku już jutro. Dzień zapowiada się ciekawie - odwiedzanie znajomych, pieczenie sernika, lodowisko i... pakowanie. A w niedzielę - baj, baj ! 8:02 wyjeżdżam z Jebia. Trochę przykro...
Miejmy nadzieje, że augustańskie towarzystwo będzie bardziej niż w porządku, bielski klimat urzeknie i mimo wszystko nie potracę Kochanych Jebian. Z tym może być ciężko, ale się postaram.
"Zobaczysz, pójdziesz na stancję, to się rozpijesz!" - ee tam ;p
Altówka dalej prześladuje, ale już mnie to nie rusza. Co ma być, będzie. Nawet ładne to cudo jest.Może i zmienię instrument. Się okaże. Wszystko przede mną. Na razie są skrzypce.
Ach, i co by tu jeszcze?
Będę tęsknić. <3
komentarze [17]
bez słońca - piątek, 27 czerwca 2008 22:17:37
nie rozdziobią nas kruki
ni wrony
ani nic
Puste uczucie samotności. Paniczne poszukiwanie kogoś, komu można się wygadać. Ale o czym chcę mówić tego nie wiem. Bezsensowny potok słów, narzekania, zmartwień. Zmartwień małych, czyli moich, i dużych, czyli innych. Przejmowanie się innymi i histeryzowanie jest tak głęboko zakorzenione w moim mózgu, że robię to podświadomie.
Po cholerę, ja się pytam?
ruszaj się Bruno, idziemy na piwo
Wszyscy szukają we mnie oparcia. Jedyne co mogę dać, to dobre słowo. Czasem fałszywe, żeby nie martwiło. Ja szukam oparcia i nie znajduję. Zero logiki.
od stania w miejscu nie jeden już zginął
nie jeden zginął już kwiat
Czasem powinnaś sobie dać odpocząć. Tak, że olać wszystko i zająć się tylko swoimi sprawami... - Łatwo mówić.
Człowiek to cwana bestia, nawet jak wszystko co go otacza jest zupełnie do dupy, to i tak uparcie idzie dalej.
nie zdechniemy tak szybko
jak sobie roi śmierć
ziemia dla nas za płytka
fruniemy w górę gdzieś
***
dodane, 28 czerwca 2008:
Dopiero teraz zdaję sobie sprawę z tego nagłego wybuchu jaki nastąpił w moim życiu w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Wszystko do góry nogami.
Jest inaczej. Lepiej? Gorzej? Nie wiem.
Wiem, że jesteśmy zupełnie inni. Racja, ludzie się zmieniają, ale dlaczego tak radykalnie? Dlaczego ja mam ciągle tyle pytań? Ponownie staję się dzieckiem.
Tylko... ponoć mniej mówię.
Jest inaczej.
komentarze [6]
puste puzderko - środa, 25 czerwca 2008 19:20:14
Na pierwszy rzut oka coś wydaje ci się ładne, ciekawe. Szkoda tylko, że zazwyczaj się rozczarowujesz.
Wszelkie idee, ludzie, poglądy, plany, miejsca, stany odkrywają swoje drugie, niezaprzeczalne "ja". Nie zabronisz, nie walczysz. Ulegasz, idziesz dalej. Uczysz się. Odkrywasz inne rzeczy, a potem znowu się rozczarowujesz.
I tak w kółko. Perpetum mobile. Ale nie narzekaj, dzięki temu uczysz się i poznajesz siebie.
komentarze [2]